Atomowe nawyki – jak zapanować nad swoim życiem

Przyznam, że książka „Atomowe nawyki” której autorem jest James Clear orbitowała w galaktyce moich zainteresowań już od dawna ale jakoś tak zawsze było nam nie po drodze. Dopiero solidna rekomendacja przyjaciela sprawiła, że ostatecznie sięgnąłem po nią i co tu dużo mówić wygląda na to, że przyjaciół ma się także między innymi po to, żeby nie marnować czasu na kiepskie lektury 😀

Opisywana książka nieprzypadkowo stała się bestsellerem bowiem w zmyślny i niezwykle lekki sposób opisuje żmudny, pracochłonny i przede wszystkim trudny proces budowania dobrych nawyków oraz pozbywania się tych złych. Zawiodą się z całą pewnością ci, którzy oczekują po tej książce przełomowych odkryć czy nieoczywistych spostrzeżeń, jej siła bazuje moim zdaniem na tym, a wtrącić muszę że nie jestem ekspertem, że w trakcie lektury nieustannie z tyłu głowy towarzyszy nam myśl „no rzeczywiście, tak jest!” bo na tyle na ile znamy samych siebie potrafimy obiektywnie ocenić, że opisywane tutaj spostrzeżenia działają dokładnie w taki sposób jak wskazano. Prawdziwym skarbem i w sumie tajemnicą sukcesu jest natomiast usystematyzowanie wszystkich treści w jeden schludny poradnik, który w zasadzie jest gotowym przepisem na to jak poradzić sobie z okiełznaniem różnych życiowych aspektów.

Owszem książkę można „przeskoczyć” czytając tylko podsumowania każdego z rozdziałów i w sumie to mogłoby nawet wystarczyć, ale chyba jakoś tak głupio byłoby zaczynać wprowadzanie pozytywnych zmian od drogi na skróty, tym bardziej kiedy książka ma zaledwie trochę ponad dwieście stron, prawda?

No dobrze ale jak książka o budowaniu atomowych (i nie chodzi tu wcale o broń jądrową) nawyków może pomóc w nauce filmowania? Ano może i to na wielu płaszczyznach, najważniejszą z nich można zamknąć w zdaniu stwierdzającym że „praktyka czyni mistrza”. Niby tylko frazes ale przecież istotnym elementem nauki poza wiedzą teoretyczną jest także praktyka, a z praktykowania najlepiej uczynić nawyk i tutaj pięknie koło nam się zamyka. Widzicie już analogię do mojej filmowej przygody? O tym dlaczego tak trudno zacząć na YouTube (i nie tylko) opowiadałem już w jednym z moich filmów ale w kontekście opisywanej książki warto uzupełnić go o jeszcze jedno spostrzeżenie – dotychczas regularne publikowanie wideo delikatnie rzecz ujmując nie wychodziło mi najlepiej, a nie wychodziło między innymi dlatego że nie miałem nawyku praktykowania filmowania i doskonalenia umiejętności, skoro nie nauczyłem się nic nowego to co miałbym niby pokazywać? No a skoro nie mam co pokazać, to lepiej nie nagrywać nic i w ten oto sposób moi mili koło się zamykało. To też doskonale pokazuje jak ważną rolę w naszym życiu pełnią nawyki – te dobre i jakkolwiek boleśnie by to nie zabrzmiało te złe także – tyle że ich rola jest destrukcyjna.

Jak wspominałem książka nie jest objawieniem, jest raczej usystematyzowaniem tego co sami już podejrzewacie, ale to w jakiej formie podana jest całość sprawia, że jest ona motywacyjnym kopniakiem do realnych zmian czego najlepszym dowodem jest zdecydowanie większa częstotliwość publikowania filmów na moim kanale na YouTube. Widzicie więc na rzeczywistym przykładzie, że to po prostu działa. Tylko tyle i aż tyle. Gorąco polecam.

PS Robert, dokończyłeś już swój egzemplarz „Atomowych nawyków”? 😉


Powyższy odnośnik jest linkiem afiliacyjnym. Oznacza to, że kiedy dokonasz zakupu klikając na niego to ja od takiej transakcji otrzymam prowizję. Ostateczna cena produktu się nie zmieni, potraktuj to więc jako formę podziękowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *